Przejdź do głównej zawartości

DIY: Kameleon z wytłoczek po jajkach

Wyobrażasz sobie, jak by to było jednego dnia mieć włosy blond, a już następnego - czarne? A w tak zwanym międzyczasie postawić na ekstrawagancki rudy albo wręcz czerwony? Zdolność do zmiany ubarwienia posiadają nie tylko ludzie z dostępem do szamponów koloryzujących, ale także ...kameleony. Co więcej, sami możemy zadecydować o jego kolorze, tworząc go ... z wytłoczek po jajkach. technika wykonania jest dokładnie taka sama, jak przy krokodylu, którego robiliśmy ostatnio (TU).



Kameleon z wytłoczek po jajkach 

Co będzie potrzebne: 
  • 3 duże kartony po jajkach 
  • nożyczki 
  • rzemieślniczy klej 
  • klej w sztyfcie (opcjonalnie) 
  • kolorowa farba 
  • czarny flamaster lub długopis żelowy (ewentualnie)


Wykonanie:


Kameleon jest wykonany ze środkowych stożków znajdujących się w kartonach z jajkami. To, ile będzie nam potrzebne stożków zależy wyłącznie od nas - otrzymamy wówczas mniejszego albo większego kameleona, choć najlepiej użyć minimum 12 stożków, by uzyskać właściwy kształt.  

Najpierw wycinamy stożki z kartonów przycinając je równo na brzegach. Następnie malujemy je na różne kolory, według własnej fantazji (by dziecku było łatwiej malować można zrobić odwrotnie – najpierw malujemy, później wycinamy).  

Z boków kartonu wycinamy cztery elementy na stopy. Je również malujemy. Z pokrywy wycinamy również zakręcony ogon oraz półokrągły twór skórny na głowę. Odkładamy też dwa stożki – jeden na głowę, drogi na ogon.




Następnie odcinamy około 1 cm od 10 stożków, ściskając stożek płasko między palcami i przecinając górę.



Do odłożonego stożka przeznaczonego na głowę przyklejamy odcięte fragmenty 2 stożków (na oczy). Możemy je pomalować na biało i zrobić czarną kreskę na źrenicę, ale u mnie stożek miał od początku dziurkę, więc pozostawiłam oczy w naturalnym stanie.


Teraz zaczynamy układanie - minimum 5 stożków stworzy ogon, a kolejnych 5 – korpus. Smarujemy klejem wokół wewnętrznych krawędzi pierwszego stożka, a następnie wkładamy następny, tworząc jednak przerwy pomiędzy nimi. W ten sposób dodajemy kolejne stożki. 




Po osiągnięciu oczekiwanej wielkości tułowia (u mnie złożony z 6 elementów) kolejny stożek (wcześniej nieco go przycinamy by był mniejszy i zmieścił się poprzedni stożek swoją podstawą)   wkładamy w drugą stronę i na niego nakładamy kolejne, aż do wyczerpania wszystkich  elementów. ostatnim elementem jest odłożony wcześniej na ogon stożek.







Teraz doklejamy do naszego kameleona łapy oraz zakrzywiony ogon.Na głowę, pomiędzy oczy, przyklejamy owalną narośl. 






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gellner Dorota "Wścibscy" - streszczenie

Tytuł: Wścibscy Autor: Gellner Dorota Wydawnictwo: Bajka Wścibscy jest to lektura o nietuzinkowych bohaterach, którzy wpadają w zabawne perypetie. Przywarą wszystkich, jest zaś tytułowe wścibstwo. Całość treści jest napisana rymowaną prozą i składa się z siedemnastu krótkich tekstów.

DIY: Krokodyl z wytłoczek po jajkach

„Skąd ty jesteś, krokodylu? Ja? Znad Nilu!”. Tak naprawdę krokodyl może zamieszkać również w Twoim domu, jeśli tylko masz troszkę czasu, bo choć tym projekt nie jest skomplikowany, to samo pomalowanie dwunastu stożków zajmuje nieco czasu. Krokodyl podbił nasze serca tym bardziej, że można go wykorzystać do rozmowy właśnie o zwierzętach mieszkających nad Nilem czy … do opowieści o myciu zębów.  Krokodyl z wytłoczek po jajkach  Co będzie potrzebne:  3 duże kartony po jajkach  nożyczki  rzemieślniczy klej  klej w sztyfcie (opcjonalnie)  zielona farba  arkusz zwykłego papieru  czarny flamaster lub długopis żelowy  Wykonanie: Krokodyl jest wykonany z dwunastu środkowych stożków znajdujących się w kartonach z jajkami. Można oczywiście zrobić mniejszego krokodyla z mniejszej ilości stożków lub bardziej rozłożyć poszczególne elementy bądź dodać dodatkowe stożki, aby uzyskać dłuższy ogon.  Najpierw wycinamy stożki z kartonów przycinając je r...

Czytamy: Maria Kuzniar "Nawiedzony okręt"

Tytuł: Nawiedzony okręt Autor: Maria Kuzniar Wydawnictwo: Dwukropek Nie ma nic bardziej wspaniałego, niż marzenia, szczególnie marzenia dzieci. Nie są one dotknięte żadnymi osądami, doświadczeniami, wątpliwościami czy obawami. W nich możemy przenosić góry, przeżywać niezwykłe przygody, odbywać podróże dookoła świata, a nawet… latać w kosmos. Tak długo trwają najpiękniejsze lata dzieciństwa, ile te marzenia, dlatego warto je pielęgnować, a najlepiej spełniać. Można je też podsycać czerpiąc inspirację z lektur czy kina, a także spotkań z wyjątkowymi ludźmi, których osiągnięcia wykraczają poza przeciętność.